MOJA FLAGA BIAŁO CZERWONO SZARA

Wróciłam przed chwilą z miejsca , gdzie płonął Piotr S. Znicze, muzyka, pożegnanie.

Nie rozumiem samospalenia Piotra. Precyzja z jaką zanalizował naszą rzeczywistość, nie pasuje do czynu wychodzącego poza logikę. Dlatego nie rozumiem. Wiem, że był zaprzeczeniem tchórza kryjącego się co miesiąc na Krakowskim przedmieściu za kordonem setek policjantów. Kaczyński jest niski, nie wzrostem. Ale tym, że wyzwala w ludziach niskie instynkty. Piotr samospaleniem pokazał nam wielkość, straszną wielkość konsekwencji i odwagi. Nie zrobił tego by zostać męczennikiem. Za bardzo był świadom czym jest demokracja. Ona nie potrzebuje świętych i ofiar. Chciał by przywrócono jej procedury, nie obrzędy.

Biało czerwona powinna mieć żałobny pasek po śmierci Piotra i demokracji. Nie czarny, ale właśnie szary margines wolności. Szarego człowieka, jak napisał o sobie.

Pisał jeszcze, że ta decyzja nie przyszła łatwo. Ale gdy brakuje nadziei mija lęk, bo nie ma już nic do stracenia. My ciągle nadzieję mamy, albo chociaż lęk. Mnisi buddyjscy płonąc wierzyli w świat nadprzyrodzony. Piotr był ateistą. Spłonął, czerń i nic. Zostaliśmy my.

CHCEMY WIĘCEJ

IMG_2449

SŁOWO NA NIE/DZIELĘ
CHCEMY WIĘCEJ

1. Akcja #metoo wbrew pozorom nie jest sprawą kobiet lecz mężczyzn. Czy to tak trudno zrozumieć? Skutki bombardowania odczuwają ofiary, jednak sprawcami są bombardujący. Molestowanie seksualne, jeśli dotyczy pełnoletnich, należy w Polsce do kodeksu pracy. Chociaż jak wynika z #jateż molestowane jesteśmy wszędzie. To czego kodeks nie obejmuje, tym bardziej powinno obudzić sumienia, męskie. Zbiorowe, jeśli nie poczucie winy za panujący mental, to chociaż obciachu. Komentujący #jateż, dzielą się w Polsce na 4 kategorie: Kobiety, Mężczyzn, Kobiety uważające się za mężczyzn i Mężczyzn uważających się za nadludzi.
Kobiety – były molestowane, lub znając takie przypadki są świadome, że to zjawisko dotyka niemal wszystkie z nas.

Mężczyźni – biorą na klatę winę, również zaniechania sprzeciwu wobec seksistowskich żartów, poniżania kobiet „dla jaj” i penisów.

Kobiety uważające się za mężczyzn – bronią facetów, bo nie wszyscy molestują i nie ma winy zbiorowej, ani zbiorowego przepraszam. Zastanawiają się dlaczego nikt ich nie molestował, ani znają ofiar molestowania, „ Czegoś mi brakuje?” ( autentyczny cytat). Tak kochana brakuje ci słuchu, również społecznego. Nigdy nie zaserwowano ci dowcipu o blondynce itp?

Mężczyźni nadludzie, ubermensche. – rechoczą z definicji molestowania obejmującego również ubliżanie. Skarżą się na zaczepiające ich wzrokiem, lub klepiące w tyłek. Tacy mężczyźni wiedzą lepiej od kobiet co powinny czuć. Przecież wchodząc w ich waginy są specjalistami od kobiecych emocji i ciał. Na tej samej zasadzie, ja jestem inżynierem, gdy zdarza mi się spenetrować tunel.

2. Kiedy płoną ludzie nie czas zajmować się gender. Ale Piotrem S. płonącym pod Pałacem Kultury media nie za bardzo się zajmują. Następnego dnia po tragedii w opozycyjnych Faktach TVN nic o tym nie było. W zamian(?) pokazano taniec na rurze. Chociaż spisane przez Piotra S. tezy idealnie pasują do politycznej linii TVN. Nie był oszołomem, raczej super inteligentnym widzem Szkła Kontaktowego. My zapalamy w proteście świeczki, on uczynił z siebie żywą pochodnię sprzeciwu. Dominika Wielowiejska z Wyborczej stwierdziła: nie należy rozpatrywać tego samospalenia w kategoriach politycznych. Nie? Wstrząsający protest przeciwko niszczeniu demokracji uznać za zanieczyszczanie środowiska, jak spalanie liści?

3. Piotr S. miał depresję. W Polsce cierpi na nią około 2 milionów ludzi. Cierpiał na nią Mazowiecki, Balcerowicz. Wielu rządzących zmaga się z nią nadal. Dlaczego bagatelizujemy samospalenie i popiół chcemy zamieść pod dywan? Czy dlatego, że to czyn lokujący opozycję na granicy zdrowia psychicznego? Tam, gdzie PiS chciałby widzieć opozycyjną Polskę, a sowieci wysyłali dysydentów? Czy może odwrotnie – działania PiS i jego zwolenników mieszczą się już od dawna w kategorii szaleństwa. Więc racjonalna opozycja, której nie zostało nic oprócz rozumu, jak ognia boi się działań irracjonalnych skazujących na polityczne samospalenie? Nikt nie zarzucił zaburzeń psychicznych buddyjskim mnichom płonącym w proteście przeciw przemocy. Oczywiste, że szaleństwo władzy wyzwala desperację.

.
4. „Chcemy Boga „ – hasło tegorocznych obchodów Niepodległości wygląda na szaleństwo. Bóg jest przecież wszędzie, przynajmniej dla wierzących. Chyba, że chodziło o „Gott mit uns”, Bóg po naszej stronie, a chcemy żeby zajął i waszą. „Chcemy więcej” – to hasło 20-lecia TVN-u. Zrozumiałe: chcemy więcej oglądalności, rozrywki, kasy. Kiedy PiS przejmie tę stację, w ramach odwetu zwanego polonizacją, zmiksuje oba hasła w „Chcemy więcej Boga”. Bo go za mało, za mało cukru w cukrze, za mało kościelnego lukru na przemocy władzy. Ideałem są południowoamerykańskie junty, błogosławione przez kler. A ideałem Salwador, gdzie za aborcję wrzuca się do więzienia. Za poronienie również, jeden z wyroków – 30 lat. Marzenie biskupów…

5. Na 20-lecie TVN powstało w Vivie pamiątkowe zdjęcie, pracowników stacji. Konwencja z amerykańskiego Vanity Fair, publikującego grupowe portrety, najczęściej oscarowych gwiazd. Technicznie fotki ostre jak żyleta. Polskie wykonanie tracąc ostrość, zyskało półcień rembrandtowskiej kanciapy, zwłaszcza na obrzeżach. Niemniej portretowane gwiazdy TVN wyglądają znakomicie w strojach wieczorowych. Jedynie pozująca z nimi „Idealna pani domu” udrapowana jest w jednoczęściowy kostium kąpielowy. Po co podróżować, gdy Dłubaj ma się w głowie i nie da się go z niej wydłubać.

6. „Chcemy Boga” wydaje się cytatem z popularnej pieśni kościelnej śpiewanej za komuny :”My chcemy Boga w książce, w szkole”. Konkordat i reforma szkolna uzupełniły już jego niedobór, a po rozwaleniu PISF-u Bóg wystąpi też w filmie. Polacy krzyczą „Chcemy Boga”, by zagłuszyć własne sumienia, które go nie chcą . Ani pieprzenia Franciszka o uchodźcach, ani chrześcijańskiej solidarności. Prawdziwi Polacy chcą więcej siebie. Cierpią na deficyt polskości. Wielkiej Polski od morza do morza, o czym świadczą auta oklejone kotwicami i rybami. Januszom, Grażynom do kompletu Trójcy brakuje tego trzeciego – Boga. Stąd pogański krzyk. Pogański ponieważ Bóg katolicki jest nieskończony i więcej być go nie może. Ale polski katolicyzm już dawno przestał być powszechny i watykański. Stał się wąsatą religią plemienia znad Wisły. W plemieniu wystarczy być. Żadnych ambicji, czegoś więcej niż to co nasze. Nasze nie jest ciekawe obcego, nie dąży do czegoś więcej, bo w swej doskonałości nie ma do czego. Umacnia tylko własną tradycyjną tożsamość odrzucając obcych, Europę, weganizm i rowery. Spece od wizerunku odradzają polskim kandydatom na prezydenta pokazywać się z książką – To zniechęca wyborców. Nie czytać, nie myśleć, przecież wystarczy należeć do plemienia. W sondażach przedwyborczych 60% Polaków było dumnych z polskości. Cóż prostszego, niż to oflagować, podkręcić by sondaże z 50 % poparcia docelowo dodszły do 60%. PiS podzielił Polskę na oszalałe plemię i świadomy naród. Pierwszy i drugi sort. Wmawia, że wystarczy być, wystarczy zgodnie z sarmacką tradycją gnić w nowoczesnej Europie żądając za to dotacji i szacunku.

KRYSTYNA JANDA CZYLI POLSKI EFEKT WEINSTEINA

 

zdjęcie z mojego profilu, podobnych komentarzy dostaję setki, wymazuję je zgodnie z moim postem z 15 lipca WONIMG_2312.JPG

Efekt Weinsteina polega na tym, że kobiety z całego świata wyrzucają z siebie koszmarne świadectwa molestowania. Ruszyła internetowa lawina. U nas Rzecznik Praw Obywatelskich razem z poznańskim uniwersytetem będą badać poniżanie Polek. Wreszcie pojawią się liczby, a nie tylko odczucia ofiar, że molestowanie jest codziennością. Skąd wziął się efekt Weinsteina? Hollywoodzka bajka zamieniła się w je-bajkę. Podziwiane za talent aktorki, wzory do naśladowania, boginie ekranu doświadczały tego samego co większość śmiertelniczek. Gwałtu, pracy za seks, obmacywania i wszystkiego co mieści się w definicji molestowania seksualnego: „To każde nieakceptowane zachowanie, celem którego jest poniżenie lub naruszenie godności mające charakter seksualny. Na molestowanie seksualne mogą się składać nie tylko niepożądany kontakt fizyczny, ale i OBELGI, UWAGI, INSYNUACJE Z EROTYCZNYM PODTEKSTEM.”
Trudno domyślać się co miał na myśli Krzysztof Bukiel przewodniczący Ogólnopolskiego Związku Lekarzy, gdy dzisiaj nazwał prostytutką Krystynę Jandę popierającą protest medyków. Prostytutka bo aktorka? Z definicji Weinsteina kobieta obciągającą producentom? Bukiel uściślił: „Janda brała udział w Czarnych Protestach”. Od czasu Sklepowicza wiadomo, kobiety biorące udział w Protestach wychodzą na ulice z braku seksu. Są jednak za brzydkie by je nawet darmo wyruchać. Więc chyba nie są prostytutkami? Gimnastyka pochylania się nad tym, co różni debile mieli na myśl,i stała się sportem narodowym.
Bukiel, wbrew nazwisku nie obsadził się jako Buk, ale Chrystus: „Powiem tak, jak do Chrystusa przychodziły też prostytutki i to nie oznacza, że Jezus był złym człowiekiem”. Janda przyszła na protest lekarzy i on , Jezus Bukiel jej nie wygnał. A mógł, wszystko może, jak Chrystus, albo i więcej. Ewidentnie facet ma kompleks Boga, Buk – i – el ( EL po hebrajsku znaczy Bóg), Więc Krzysztof Buk i bóg , będąc Bogiem w dwóch osobach wydzielił się w postaci Krzysztofa Jezusa Chrystusa litościwie patrzącego na jawnogrzesznicę. Że też Pani Krystyna nóg Przewodniczącemu Związku Lekarzy własnymi włosami nie zdezynfekowała. Maria Magdalena by tak mu zrobiła w psychiatryku, gdzie powinien zostać rezydentem na stałe. Nie wiem czy Krystyna Janda pozwie go do sądu. Czy sąd przyzna Jezusowi Chrystusowi polskiej medycyny rację zgodnie z patriarchalnym mentalem: Matka Boska jest jedna , a reszta to dziwki.
Cokolwiek się stanie bardzo współczuję nam wszystkim. Bo już się stało. Skoro jedną z najwspanialszą Polek można oficjalnie molestować, to co z innymi? Nie tak znanymi, zasłużonymi? Prezydent przyznaje, że chce pogwałcić prawa kobiet i zaostrzyć prawo antyaborcyjne. Żyjemy w kraju, gdzie opowieść o hollywoodzkim zboku nadal wydaje się nierealną bajką – świadectwo ofiar molestowania i gwałtu wywołuje oburzenie, światowe głosy solidarności. Weinstein przeprasza i zapadł sie pod ziemię. A w Polsce Efekt Weinsteina zamienił się w swoje przeciwieństwo – publiczne, bezwstydne molestowanie nie tylko aktorek.
Skarżąc się do FB, dostaję odpowiedź, że mogę się odciąć od molesterów nękających mnie i tysiące Polek. Jasne, odetnijmy się od uczuć, myśli, jak straumatyzowane ofiary. Policja twierdzi, że nie prześladuje działaczek kobiecych protestów. Polska zamierza się wycofać z europejskiej „Konwencji o zapobieganiu i zwalczaniu przemocy wobec kobiet”. Przecież u nas nie ma przemocy, ani kobiet molestowanych. Prostytutki i cytując internautę „Kurwy jebane” się nie liczą.

JAK WYCHOWAĆ NASTOLATKA

Tekst z najnowszej ELLE. Kalifornijskie zdjęcie sprzed kilku lat, Pola 13 -letnia. Nasza chatka w Berkeley. Fotografowała sąsiadka – Jesscia Rattner, fotografka, polecam jej stronę.

IMG_2297Kiedy urodziłam córeczkę, moja mama powiedziała: – Teraz ona jest najważniejsza, jesteś matką. To mi zapadło w pamięć, ale czasem do tego nie dorastam. Myślę, że nigdy nie dorównam mojej mamie, nie mam jej cierpliwości. Zawsze wydawało mi się, że wychowywała mnie zupełnie normalnie, ale z biegiem czasu, przyglądając się traumom znajomych, widzę, że miałam sielskie dzieciństwo.

Pola ma 16 lat,  nie sądzę, żeby nastolatka można było w ogóle wychowywać. W takim momencie zbiera się już wyłącznie owoce własnych błędów albo miłości. Przed narkotykami i alkoholem dziecka się nie uchroni, zakazy nic nie dadzą. To, czy wpadnie w nałogi, czy będzie szukało emocjonalnej protezy używek, zależy od tego, czy wcześniej zostały zaspokojone jego emocjonalne potrzeby w domu.

Od kiedy przestaliśmy się Poli czepiać, skupiać na punktach zapalnych – typu szkoła i porządek w pokoju – jest fantastycznie. Robi wszystko po swojemu. Oczywiście z perspektywy rodzica to bardzo trudne: przyjąć do wiadomości, że nie musi być tak, jak sobie wyobrażamy.

Wiele rzeczy wciąż robimy tylko we dwie: chodzimy do kina, na zakupy, gadamy w łóżku przed zaśnięciem. Wyjeżdżamy, tam gdzie ona chce. W tym roku do Czechosłowacji, to znaczy krainy znanej jej z książek o PRL-u. Nie dojechałyśmy, zatrzymałyśmy się w Zakopanym, pierwszy raz w życiu. Pola została szefem wyprawy. Podporządkowałam się jej wyborom – gdzie idziemy, co jemy. Było lepiej, niż gdybym ja zaplanowała.

Jako matka boję się wyłącznie utraty kontaktu. Że pewnego dnia będzie mnie miała tylko w papierach, a nie w sercu.

SŁOWO NA NIE/DZIELĘ, KOBIETY MAFII

IMG_2291Przenoszę się powoli z FB, blokującego posty i grożącego usunięciem konta.

 

DAS  AUTO, czy AUTO – DA- FE  AGATY DUDY

Popek, wokalista o wyglądzie wyklepanej Godzilli na niemieckich rejestracjach,  piewca mafijnego mentalu, zamierza kandydować w następnych wyborach. Jest popularniejszy od Kukiza, może się więc mu udać. Tym bardziej, że wydawnicza seria o gangsterskich porachunkach i Masie sprzedała się w 2 – milionowym nakładzie. Jakim cudem, skoro suweren nie czyta, a polski bestseller to ponad 10 tysięcy sztuk. Widzicie te liczby? 2 miliony egzemplarzy mafijnych wspomnień kontra 3 tysiące rewelacyjnej,  serii „Na ścieżkach nauki” tego samego wydawnictwa. Zapewne dla wielu, dla kiboli, mafiozów, mieszańców Pragi Północ wyznania Masy były  pierwszą w życiu kupioną książka. Sąsiad z moich rodzinnych Bałut postawił tom „Kobiety mafii”  obok nieoddanych do szkolnej biblioteki „Krzyżaków”. Kuma o czym są, o zwycięstwie pod Grunwaldem, dlatego nie wyrzucił.

Mafia ma proste zasady, zrozumiałe i skuteczne. Ludzie rozumieją co jest grane. Podobnie z PiS-em. Oprócz doli do podziału, swoim w spółkach i reszcie po 500,  daje poczucie zwycięstwa. 47% poparcia to liczbowa konsekwencja przekroczenia progu 42 – w tej temperaturze ludzkie białko zaczyna się ścinać. Zwłaszcza w najdelikatniejszym organie – mózgu. Dlatego nie dziwi taktyka władz, nie do końca umysłowych, za to państwowych, by tak chamsko traktować protestujących lekarzy. Sondaże pokazują, że masy, wielbiciele Masy, nie lubią elit. Elity są wykształcone i oceniają się same: prawnicy, lekarze. Medycy nie są masą wyborczą. Jeśli wyjadą można ich zastąpić weterynarzami. Samoobrona korzystała z usług weterynarza do przeprowadzenia chałupniczej aborcji by zatuszować partyjne sekscesy. Jednak ciężarna, przymuszana wcześniej przez  posła Samoobrony do seksu ( seks za pracę),  nie poroniła, mimo końskich dawek hormonów. Weterynarze-ginekolodzy z takim doświadczeniem przydadzą się po zaostrzeniu ustawy antyaborcyjnej. Polki zniosą zwierzęce traktowanie i tratowanie swoich praw. Biskupi będą za to błogosławić. Narodowy katolicyzm jest prawnie uświęconą mizoginią – wymuszaniem na na kobietach mafijnychh reguł gry. Bezprawnych według ONZ-u. Nieposłuszne, niepodręczne dla władzy Polki będą z braku Kamczatki zsyłane na Kaczatkę? Zakaz aborcji, nie mówiąc o jego zaostrzeniu jest zbiorowym gwałtem na prawie, obiecywanym przez Prezydenta. Przepraszam, Prezydent zachęca wyłącznie do zbiorowego czytania klasyki. Święto  narodowej hucpy poświęconej co roku „Panu Tadeuszowi” albo „Weselu”.

Co oprócz katechizmu czyta prywatnie Prezydent? Konstytucja się nie liczy, jeśli czytana bez zrozumienia. Obamowie mówili w wywiadach o swoich lekturach, windując je na listy amerykańskich bestsellerów. Prezydent Francji bardzo się stara, żeby dziennikarze fotografowali rozłożone na jego biurku dzieła filozofów. Madame Macron, ma przy łóżku „Litanię do szatana” Baudelaira. Wiadomo, wiedźma uwiodła ucznia. Nadal wypowiada się o edukacji (pedofilka) i prawach kobiet (morderczyni). Agata Duda, również jest nauczycielką, germanistką, podejrzewam że poliglotką. Jednak nie zabiera głosu w ważnych sprawach. Milczy, jak mające dużo do powiedzenia kobiety mafii.

 

PIERDOLA LA LAND, słowo na Nie/dzielę usunięte przez Facebook

Unknown

To nie dowcip: Tim Murphy, żonaty kongresmen z Pensylwanii, od wielu lat budował swoją karierę na ruchach pro-life. Gdy jego kochanka  zaszła niedawno w ciążę, wysłał ją na aborcję. Alarm ciążowy, trwał zaledwie dzień i  okazał się fałszywy. Po wszystkim kochanka,  chciała wiedzieć, dlaczego on, znany z płomiennych przemówień w obronie komórek tworzących życie, zmuszał ją do skrobanki. Odpowiedział, (również SMS-em) – To nie ja zamieszczam posty pro – life, tylko mój personel. Sprawa trafiła do mediów i facet zrezygnował parę dni temu z bycia kongresmenem.

W Polsce księża, a więc kadra męska w zasadzie nieodwoływalna, gdy sfinansują kochance aborcję i to się wyda, zmieniają parafię. To nie oni są przeciwko celibatowi i aborcji, to personel watykański. Może dlatego, że jest już fundusz kościelny na alimenty, ale nie ma jeszcze naskrobanki, bo są w Polsce nielegalne? Odpuśćmy księżom. Polscy politycy fotografowani z nosem w kokainie, niepłacący alimentów, gwałcący kobiety w ciąży nie rezygnują z następnych kadencji.

Nie mogłam zrozumieć zachwytu „La La Landem”. Tytuł rozumiałam : gra słowna z LA ( Los Angeles) i angielskim idiomem „ be living in la la land” – bujać w obłokach. Hollywood podobno uwielbia musicale, więc Oscary były gwarantowane. Muzyka, ani taniec czy naiwna fabuła nie wychodziły poza średniawkę. Chyba, że dla „Ani z Polski” kochającej Rayana Goslinga:)( jeśli ktoś nie widział jest na you tubie w cudnym wykonaniu Ani Smołowik). Na kary, nie os-kary zasługiwała sztuczność i fałsz historyjki. Aktoreczka przebija się przez Hollywood do światowej kariery. Po drodze Paryż, ale żadnego zboka, dwuznacznych propozycji i seksu za karierę. Tak, Hollywood może to kochać, miasto snów śniło o sobie samym, przeczystym snem bujającym w obłokach. Z dala od roli za seks. Szokiem musiała być wieść sprzed  kilku dni, że Weinstein, właściciel jednej z najlepszych wytwórni Hollywoodu molestował kobiety przez ostatnie 30 lat. ( Tym bardziej, że kolejka napalonych dobrowolnie na karierę kandydatek u Weinsteina sięga od Los Angeles do Moskwy). Jego usprawiedliwienie jest niedorzecznie proste: „Wychowałem się w latach 60-70-ych”.  No tak, wtedy gwałciło się dziewczynki w basenie. Finał afery z Weinsteinem wydaje się pozytywny: już się terapeutyzuje, już finansuje ruchy prokobiece. A nawet skłoni do hojności inne, zamożne koncerny. Jak? Zaskarżył New York Timesa, który pierwszy opisał jego wyczyny. Odszkodowanie ma być wpłacone na konto organizacjom kobiecym. Prosta logika: jeśli idę na dno, a ty mnie wciągasz, zapłacimy oboje. Ale to Hollywood, Weinstein nie utonie. Jeszcze zarobi na autobiograficznej epopei:  nałogowy molester odkrywa w sobie feministę. Zakład, że tak będzie? I Oskary dla nowego „Pierdola landu”.

Dlaczego opisuję dwóch amerykańskich patafianów, jakby naszych było mało? Różnica jest taka, że jednak USA to Stany  Zjednoczone. Różnych Stanów, nowoczesnych i zachowawczych. Póki co media tam działają. A prawo jest niezależne, mimo pomyłek i niedoskonałości. Przy tym, Polska to żadna Rzeczpospolita. Nie ma co się kłócić Druga czy Trzecia. Rządzi nami Kościół i patriarchat, proponuję więc zmienić nazwę  na Hujnia Niepospolita. Pierwsza i jedyna wUnii Europejskiej.

SŁOWO NA NIE/DZIELĘ, WYCIĘTE PRZEZ FB

IMG_2205               Zmarł  Hefner, twórca imperium, w którym silikon nie opada. Do końca zabraniała przyjaciołom  rozmów o swojej chorobie. Przyjmował ich w szlafroku zachowując pozory, że nadal mu stoi. Prawdopodobnie marzył o pochówku z blondynką. Zadowolił się wykupieniem grobu obok najsłynniejszej – Marylin Monroe.  Botticelli leży u stóp najseksowniejszej kobiety renesansu, modelki z „Narodzin Wenus”. Każda epoka ma swoje ideały piękna i wieczności.

Każda widzi rolę kobiety po swojemu. Dla niektórych Polka idolka to Polka idiotka. Dowodem wypowiedzi po moim ostatnim poście.  Proponowano, żebym zajęła się ważniejszymi zagadnieniami, choćby ustawą o Sądzie Najwyższym, a nie osądami. Naprawdę, dorosłej osobie można narzucać tematy do FB? Typowe delegowanie do kuchni, przepraszam do Puszczy Białowieskiej.  Czy jakiemuś pisarzowi obsmarowującemu kicz, polecano by pilniejsze tematy?  On ma intelekt, a pisarka obowiązek udowadniania, że myśli wzniośle. Bo inaczej się kompromituje. Krytykując tandetę jakiejś pani zerwie więź i mężczyźni nas ośmieszą, albo coś nam zrobią, np. podejmą ustawę przeciwko in vitro. Nie przystoi wtrącać się w życie bliźnich. Tak jakby czyjeś życie na bilbordach zaśmiecających Polskę nie gniło w naszym mentalu.  Polki pokorne są, cierpliwe.  Łatwo więc je udupić, zinfantylizować i coś im nakazać. Przecież to niepełnosprawne obywatelki. Nie mogą nawet same decydować czy wezmą tabletkę „Po”. 3/4 Polek uważa aborcję za grzech. Wiara w uduchowionego faceta, który stworzył świat i wbrew nauce zakazuje in vitro, oraz wolności kobiet jest prawem. ( W Izraelu wszystko to jest dozwolone, ale oni czytają Biblię w oryginale). Negując podobne dyrdymały można zostać pozwanym o obrazę uczuć religijnych. Serio.

Wytoczono przeciwko mnie zamiast argumentów typowe zarzuty: menopauza, wiadomo: tylko owulacja czyni twe myślenie płodnym i atrakcyjnym.  Złe wychowanie dzieci, albo ich brak (?), bycie głupią, zbyt elitarną, feministką, katoliczką. Kobieto!!! Do szeregu, mentalnych zakładniczek. Ciotki z magla i wujkowie dobra rada dobiorą mi zainteresowania, przeciwnika do dyskusji i powiedzą co wypada. I po pierwsze, dziewczynko nie masz prawa myśleć, a jeśli już to nie pisać. Słyszę od lat: Wytniemy( wycięli) , pozwiemy ( pozywali ), zbanujemy (próbowali)  , wgnieciemy w błoto nie borowinowego spa, ale naszego gówna.  Herbert pisał: walka o gust jest niekończącym się sporem europejskiej kultury, a etyka bywa kwestią smaku. Przykro mi, że w Polsce smak sięga dna i  to nie głębi, ale wanny. Będę o tym pisać, o plotkach, idiotkach, Czarnych Marszach, fizyce kwantowej, o rzeczach o których nie wszyscy mają pojęcie, a mnie interesują. Ksiądz po mszy mawia  : Idźcie i nie grzeszcie. Więc ludziska nie grzeszą inteligencją. Uważają –  Nie mówisz w moim imieniu, nie mów w ogóle. Wierzę w artystyczną wolność i w to, że mam coś do powiedzenia. Bywa, że nie ortograficznie – jestem tylko pisarką, nie korektorką, redaktorką. Jakkolwiek próbowalibyście mnie korygować czy zawstydzać. Robię co uważam za stosowne, podpisuję  nazwiskiem. Nie wypowiadam się na stronie wszystkiepolki.pl. Na zdjęciu rozebrałam się nie w imieniu Polek, ale swoim. W akcji PIERwSI, gdzie artystki, sportsmenki, dziennikarki pozowały roznegliżowane do albumu na rzecz walki z rakiem piersi.

Wracając do Hefnera. Uważał się za ojca rewolucji seksualnej. W swojej posiadłości dymał wszystkie króliki. Jego patriarchalne prawo. Na przykładzie Playboya można tłumaczyć różnicę między demokracja, a tym co dzieje się w patriarchalnej Polsce. U nas jesteśmy też dymani przez jednego faceta. Ale nie spocznie obok blondynki, tylko Piłsudskiego.