GOŃ SIĘ, KRÓLIKU

słowo na nie/dzielę
11 LISTOPADA
Warszawą idą narodowcy, chłopcy zarodowcy. Króliczy spot ministerstwa zdrowia reklamujący rozmnażanie, jest na ich poziomie. „Idioci idiotom” chciało by się wmurować tablicę pamiątkową, najlepiej na Placu Piłsudskiego. Reklama kopulujących królików wydaje się jednak szerszym i bardziej aroganckim przesłaniem elit władzy: „Pierdol się narodzie!”. A my stworzymy ci „Instytut sprawiedliwości i odwagi, albo męstwa”. Pomysł świeży, prosto z Sejmu, więc nazwa nie do końca gotowa. Zależy czym naród się wykaże. Jego Prezydent jakoś nie bardzo się wykazuje…
Duda prezydent – piszę w tej kolejności, wątpiąc czy on sam wie kim jest. Przede wszystkim katolikiem, marzącym o całkowitym zakazie aborcji. Polakiem, prezydentem, mężczyzną?
Episkopat, też nie wie w jakiej roli występuje. Personelu chrystusowego? Dlaczego więc tylko kilku księży postąpiło po chrześcijańsku wobec śmierci Piotra Szczęsnego? Episkopat opędził się od tragedii Szarego Człowieka klepaniem katechizmu. Według tej metody Jezus też był depresyjnym samobójcą. Zdaniem hierarchów dobrowolna ofiara z życia, niewinnego, moralnego nie zasługuje na poważny, ludzki komentarz. To o czym dwa tysiące lat mówi Kościół?
Od dojścia PiS-u do władzy baliśmy się pierwszej krwawej ofiary w zamieszkach. Mogłaby wywołać wojnę domową. Nikt nie pomyślał, że Szary Człowiek sam złoży z siebie ofiarę. Być może dzięki tragedii jego samopoświęcenia, nie dojdzie do rozlewu krwi. Pewne sprawy, poza bolesnym wymiarem tu i teraz, dzieją się na poziomie symbolicznym. I kto jak to, ale kościelne, ubogacone złotem renety powinny to wiedzieć, zamiast zastanawiać się czy Szara reneta to też jabłko. Mogą tak jeszcze długo się ozłacać, póki ludzie im opłacają ukrywanie pedofilii, prześladowanie kobiet, pychę, hipokryzję.
Prawdziwy Polak dorobił się mordy zapijaczonego kibola, a Szary Człowiek z bezradności zapala sobie stos. „Wsiadaj kurwo do suki” – mówili dzisiaj policjanci kobietom stającym na drodze narodowcom. Przemoc ma mordę króla wszechświata. Bankstera, albo gwałciciela otwierającego młodym aktorkom wrota do sławy. Mordę bogobojnego kardynała, który powinien gnić w więzieniu za wykorzystywanie słabszych, a rozgrzesza. Mordę cwaniaka o mentalu blokersa, a jest wiceministrem sprawiedliwości. Mordę intelektualisty, który pod seksistowskimi dowcipami ukrywa mizoginię. Ta przemoc stoi na scenie, trybunie, ambonie, na drabince. Jej twarz jest nienaruszalna, ale dla nas stroi grymasy. Czasem jej potakujemy. Kiedy przychodzi się z nią zmierzyć… nawet sztandarowa feministka zamienia się w ogłupiałą snobkę.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s